Film

dokumentalny

Reż. S.E.Magori / L-A.Baker

Niger/Wybrzeże Kości Słoniowej/Francja i Francja/Senegal, 2010/2009

62 + 90 min

Krzyk gołębicy + Ramata

W cyklu: Letnie Kino Trzech Kontynentów: Afryka

Krzyk gołębicy
„Krzyk gołębicy” to alternatywny film drogi. W latach 70-tych XX wieku wielka nigryjska śpiewaczka, Hussey swoim śpiewem skłoniła całe rzesze młodych ludzi do opuszczenia kraju w poszukiwaniu dobrobytu w innych krajach. Przejęci jej słowami masowo udawali się na emigrację zarobkową. Wśród tych, którzy wyjechali, był ojciec reżysera. Magori przyjeżdża do podstarzałej już gwiazdy i prosi ją, żeby ponownie nakłoniła swoich rodaków, tym razem do powrotu, przekonała ich, że już nadszedł czas. Tym samym, czterdzieści lat później, Hussey komponuje nową piosenkę i wyrusza wraz z reżyserem do Abidżanu, stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej, żeby przypomnieć pobratymcom o ich ojczyźnie… tylko cz głos ‚gołębicy’ ma wciąż tę samą moc przemawiania?

To niesamowite, jak Sani Elhadj Magori jest w stanie nakręcić taki dokument, gdzie wszystkie postacie czy sytuacje wydają się być wzięte żywcem ze scenariusza fabularnego. (…) Reżyser prowadzi nas przez swoją narrację zostawiając oniemiałych niesamowitą siłą charakteru ‚gołębicy’ i jej donośnego głosu.
JEAN MARIE BARBE, Ardeche Images

Ramata
Ramata, piękna i dojrzała kobieta (w tej roli jedna z pierwszych supermodelek z Afryki, Katoucha), jako żona ministra sprawiedliwości prowadzi dostatnie życie. Pewnego dnia wsiada do taksówki Ngor Ndong, tajemniczego młodego przestępcy i zgadza się pojechać do baru ‘Copacabana’ w mrocznej dzielnicy Dakaru. Dla Ramaty epizod ten stał się początkiem uwolnienia; pretekstem do wyswobadzania się z ograniczeń, uświadomienia swoich tęsknot i nigdy niespełnionych pragnień. Ryzykując utratę prestiżu i pozycji, oddaje się namiętności. Pewnego dnia, młody kochanek odchodzi i pozostawia za sobą szum fal…
Piękne zdjęcia wsparte rewelacyjną ścieżką dźwiękową Wasis Diop, nadają obrazowi niezwykle afrykańską perspektywę na kwestie przemijania.
Katoucha, miesiąc po zakończeniu zdjęć do filmu (31 stycznia 2008 roku), utonęła w Sekwanie. Do tej pory okoliczności jej śmierci nie zostały wyjaśnione.

Bogato zarysowana wizja odnajduje swoją siłę w kobiecie wyzwolonej, ale oszalałej z rozpaczy i rozhisteryzowanej z nieodżałowanej namiętności. (…) Delikatny i kunsztowny film, który naprawdę warto obejrzeć.
MARIANNE PERON, Sound on Sight

Wprowadzenie: Miłka Stępień, afrykanistka, Uniwersytet Warszawski.